Pokój

Samotny mieszkaniec niezwykłego pokoju, usytuowanego na pograniczu marzenia

i rzeczywistości, czeka, śni, wspomina.

Jego przestrzeń przyciąga uwagę. Dla nas jest miejscem gry, zabawy .

Świat, który otacza bohatera jest karłowaty, chociaż licznie zaludniony. Nawet zazdrości czasem żyjącym tam postaciom. W normalnym pokoju nie potrafiłby jednak zamieszkać i żyć szczęśliwie.

Marząc o miłości nie dostrzega tej, która troszczy się o niego organizując jego życie. A czasem, chyba nie tylko we śnie, staje się jego partnerką. Mogłaby nią być .Gdyby ją dostrzegł.

Czy bohater ucieka od rzeczywistości, czy też na nią wpływa ?

Gdy śpi, to czy śni sen we śnie?

Czy my widzowie jesteśmy z jego snu ?

Czy będziemy gdy śnić przestanie ?

Może to on utrzymuje nas przy życiu?

Może istniejemy dzięki niemu, dzięki jego kreacji?

Dzięki jego samotnemu wysiłkowi by ciekawie śnić, by trwał teatr ?

Co będzie gdy ostatecznie opuści swój pokój?


Scenariusz, reżyseria i oprawa plastyczna: Zdzisław Górski

Muzyka: collage

Premiera: lipiec 2005

Recenzje

„Pokój” Teatru Snów ludzkim obrazem ?

(...)

Widowisko o charakterystycznej, wypracowanej przez reżysera konwencji momentalnie przenosi widza w kreowaną rzeczywistość. Muzyka, światło, plastyka ruchu aktorów,- to wszystko buduje niepowtarzalną atmosferę. Nagle wszyscy tam obecni widzowie stają się bacznymi obserwatorami, którzy mimowolnie uczestniczą w wydarzeniach.

Tytułowy pokój znajduje się „na pograniczu marzenia i rzeczywistości”, jak możemy przeczytać w opisie spektaklu. Jest przystosowany wielkością do głównego bohatera poruszającego się na szczudłach. Ogromne meble: łóżko, stół, krzesło, oraz wieszak na ubrania budzą przekonanie , że główny bohater jest kimś więcej niż my jesteśmy. Jego świat to nie nasz świat. Kim więc jest?

Z jednej strony nieporadny, zagubiony i samotny, mieszkając w pokoju wykonuje codzienne, monotonne czynności ze skupieniem i zainteresowaniem. Z drugiej strony wrażliwy i baczny obserwator, zwraca uwagę na to co dzieje się wokół, ale tylko przez pryzmat własnych marzeń i potrzeb.

Podczas snu lub jego nieobecności pokój odwiedzają ludzie tacy jak my. To miejsce jest dla nich przestrzenią gry, zabawy. Jest w nich cos okrutnego. Swoim zachowaniem drwią z głównego bohatera. Szaleństwo ich zabaw pośród rzeczy należących do mieszkańca pokoju zdradza brak szacunku i ironię w stosunku do niego. (….. )

Muzyka użyta w spektaklu w spektaklu przede wszystkim budowała atmosferę nierealności i wyjątkowości miejsca wydarzeń. Oddziela widza od myśli i spraw, z którymi zapewne pojawił sięna przedstawieniu. Towarzysząc stanom emocjonalnym głównego bohatera dawała pełny obraz wydarzeń, co jest zawsze bardzo pomocne przy odbiorze spektaklu, w którym aktorzy nie mówią.

Aktorzy przerysowując swoje zachowania, postawy i uczucia postaci przekazywali jasną informację o tym, co się dzieje. Każdy ruch czemuś służył, nie było miejsc, które byłyby przerwą, które wprawiałyby aktorów w zakłopotanie. Podczas spektakli plenerowych zdarzają się często wydarzenia nieprzewidziane, z którymi aktorzy Teatru Snów zawsze świetnie sobie radzą. Tak było i tym razem. Gra aktorów chwilami przechodziła w taniec, co dawało płynność i lekkość akcji.

Scenografia zachwycająca, zbudowana specjalnie do tego przedstawienia, uwydatniała różnicę między ludzkim światem a światem głównego bohatera oraz potęgowała wrażenie nierealności w widzach. (…)

Anna Dąbrowska 02.10 2009   Portal Wiadomości 24.pl