Grymaski
(…) Grymaski
Ulicą Łanową łódzkich Bałut idzie dwoje ludzieńków - trochę jak z Białoszewskiego. Mężczyzna i kobieta. Kobieta niesie walizkę, mężczyzna klatkę na ptaki. Pustą. Otwiera drzwi klatki i usiłuje zwabić do niej krążące nad nimi gołębie. Bezskutecznie. Podchodzą bliżej. Na oczach zgromadzonych widzów odegrają komedię życia. Konflikt, nienawiść, śmierć, miłość, zawiść, radość... Wyciągnięte ze starej walizki i nałożone na twarze maski wyznaczać będą kolejne etapy zdarzeń: wzniosłość, pospolitość, dramaty i śmiesznostki. Nad nimi krążyć będzie anioł. Zostanie złapany i zamknięty w klatce. Życie przemija... Na twarzach aktorów zobaczymy maski starców. Anioł zostanie wypuszczony na wolność, a dwoje staruszków odejdzie samotnie. Tą samą drogą, którą przyszli.
„Anioł w klatce” Izabela Śliwonik
Inspiracje, marzec 1988
Ulicą Łanową łódzkich Bałut idzie dwoje ludzieńków - trochę jak z Białoszewskiego. Mężczyzna i kobieta. Kobieta niesie walizkę, mężczyzna klatkę na ptaki. Pustą. Otwiera drzwi klatki i usiłuje zwabić do niej krążące nad nimi gołębie. Bezskutecznie. Podchodzą bliżej. Na oczach zgromadzonych widzów odegrają komedię życia. Konflikt, nienawiść, śmierć, miłość, zawiść, radość... Wyciągnięte ze starej walizki i nałożone na twarze maski wyznaczać będą kolejne etapy zdarzeń: wzniosłość, pospolitość, dramaty i śmiesznostki. Nad nimi krążyć będzie anioł. Zostanie złapany i zamknięty w klatce. Życie przemija... Na twarzach aktorów zobaczymy maski starców. Anioł zostanie wypuszczony na wolność, a dwoje staruszków odejdzie samotnie. Tą samą drogą, którą przyszli.
„Anioł w klatce” Izabela Śliwonik
Inspiracje, marzec 1988

