Teatr Snów
Teatr Snow

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player
Joomla! Slideshow

Teatr Snów (Theatre of Dreams) - oficjalna strona zespołu

Stół

Nasze stoły różnią się od siebie kształtem, wielkością, kolorem, obrusami. Chcemy, żeby się różniły. Zestawione nie są niczym więcej niż mozaiką różnic.

Ale gdyby je tak wspólnie nakryć wcześniej układając na nich wielki blat.

Zasiądźmy wszyscy przy okrągłym stole. Zobaczmy dlaczego będzie się musiał rozpaść.

Co zdarzy się przy nim, na nim, obok niego, nad nim?

Co zdarzy się z jego rycerzami?



Spektakl o naturalnych nieporozumieniach, które pojawiają się między ludźmi oraz o próbach i niemożliwości porozumienia się i zgody na dłużej.

Tam gdzie dwoje ludzi tam różnica zdań. A gdy jest ich więcej tak trudno uzgodnić wspólne stanowisko, chociaż rozsądek nakazuje porozumienie. Czasem udaje się osiągnąć kompromis. Szkoda, że trwa krótko. Czy istnieje ucieczka od niezgody?

W przestrzeń gry wjeżdża wózek z meblami. Ciągnie go chłopak, a partnerka przytrzymuje stół stojący na szafce i pomaga pchać wózek. Tymczasem z przeciwka pojawia się człowiek z domem na kołach. Nad jego krzesłem unosi się balonik. Zostawia swoje meble na krańcu przestrzeni gry i znika. Dwoje młodych ludzi próbuje urządzić przestrzeń życia. Meble, które przywożą, rozstawiają w przestrzeni. Nie obywa się bez różnicy zdań co do sposobu urządzenia pokoju. Szczególnie ustawienie okrągłego, domowego stołu konfliktuje parę bohaterów. Nawet obrus przeciągają bardziej na swoją stronę. Widzimy kolejne nieporozumienia. Gdy wreszcie kładą się spać, ta ich przestrzeń życia-snu zaludnia się. Pojawiają się kolejne stoły i krzesła bardzo podobne do siebie. Ich właściciele urządzają przestrzeń sobie najbliższą. Z czasem rozglądają się i nieśmiało nawiązują kontakt z sąsiadami, odwiedzają się i goszczą. Powstają ugrupowania i partyjki. Nie zwracają uwagi na wędrowca przemierzającego przestrzeń. Balony nad głową wyciągają go w górę. Tylko Dziewczyna z zaludnionego pokoju przygląda mu się i rozpoznaje w nim mijanego w ich podróży wędrowca z domem na kołach. Jej partnerowi nie spodobał się wtedy, bo próbował naruszyć ich przestrzeń, a poza tym wydawał się dziwny (zbyt inny). Tymczasem nowi mieszkańcy zwielokrotnionego pokoju podzielili się na dwa ugrupowania, które licytują się na swoje prawdy. Ich przywódcy szykują się do pojedynku. Jak rycerze, wybierają kopie do udowodnienia swojej siły i racji. W tym pojedynku zwycięża młodszy i sprawniejszy. Chociaż ten starszy, z balonami, budził więcej sympatii. Teraz stoły–domy zaczynają zbliżać się do siebie i łączyć się w różny sposób. W centrum staje domowy okrągły stół. Brakuje tylko dwóch by powstała duża wspólna płaszczyzna. Rycerze wracają do gry wnosząc i dołączając się ze swoimi stolikami. Pokonany przywozi elementy, które kolejno układa na zestawionych stołach. Do budowy dołączają inni i powstaje wielki okrągły stół. Inicjator tego przedsięwzięcia wyciąga obrus, który wszyscy rozpościerają na blacie. Jest odświętnie. Wszyscy przygotowują się do przyjęcia. Są przy tym stole razem, rozmawiają, uśmiechają się, tańczą na jego obwodzie. Przychodzi jednak pora na podjęcie najważniejszych tematów. Zasiadają za stołem formułują i próbują uzgodnić stanowiska. Dziewczyna odchodzi od stołu i przy pomocy balonu wysyła do nieba kartkę z życzeniem-prośbą. Możemy tylko domyślać się co chciałaby odmienić. Przy stole pojawiają się oczywiście różnice i to tak poważne, że szarpią obrus i przeciągają go. Widzieliśmy to już w mniejszej skali. Na blacie stołu jak na arenie dochodzi do konfrontacji; stół zostaje rozerwany. Obradujący unoszą kolejne jego części w różne strony. Para bohaterów zostaje w zagraconej przestrzeni. Na resztkach stołu budują teraz wehikuł, który może pozwoli im wyrwać się z przestrzeni i czasu kłótni i niezgody. Ustawiają maszynę do szycia na pozostałej części blatu. Dołączają, śmigło, skrzydła. Pedałują i machają by pofrunąć, unieść się. Ten wędrowiec, który już kiedyś przechodził nad ich pokojem, pojawia się znowu. Tym razem steruje balonolotem, skrzydlatym pojazdem, który unoszą nad jego głową balony. Zauroczeni przyglądają się temu zazdrośnie. Czy oni będą kiedyś w stanie tak podróżować? Ale oto ktoś przynosi im wiązki balonów. Montują je do maszyny i krzeseł. Czy to wystarczy by ruszyć w wymarzoną podróż? Pojawiają się pozostali, którzy porzucili resztki stołu i teraz, każdy na swój sposób, usiłują podróżować w przestworzach. Obsiadają wehikuł pary bohaterów. Ale nawet razem nie uda im się wzlecieć. Dziewczyna wyciąga z szafy sukienkę i koszulę. Razem z partnerem zaczepiają te rzeczy do balonów. I wysyłają je do nieba. Balony unoszą ich myśli, marzenia, wysoko.



Premiera - czerwiec 2007
Miejsce gry: koło o średnicy min. 20 m o twardej, gładkiej nawierzchni
Zasilanie: 3x380/230 V wieczorem, lub 230 V w dzień



Zrealizowano przy pomocy finansowej Samorządu Województwa Pomorskiego
    
oraz przy wsparciu Miasta Gdańska.
Theatre of Dreams

Muzyka ze spektakli