Teatr Snów (Theatre of Dreams) - oficjalna strona zespołu
Pracownia
Na Dzień Rembrandta w Muzeum Mazowieckim w Płocku przygotowaliśmy spektakl inspirowany twórczością tego malarza. Był prezentowany 9 września 2006 roku na ulicy Tumskiej przed muzeum oraz powtórzony w nieco zmienionej wersji podczas XIV Obrazów Ogniem Malowanych na Zaspie w Gdańsku 15 października 2006 roku.Scenariusz widowiska plenerowego inspirowanego twórczością Rembrandta Harmensza van Rinn
Przestrzeń gry: Widzowie ustawieni będą w odległości 8 m, wokół fontanny. Miejsce między fontanną a rzędami lamp będzie pracownią. W głębi pomiędzy lampami ustawione zostanie rusztowanie o wysokości 3,5 m. Na nim i pod nim pojawią się niektóre postacie. Będzie to ostatni plan. W planie drugim, środkowym, po lewej stronie stać będzie okrągły stół i krzesło.
Na te meble w wybranych scenach będzie padało światło boczne przez okno ustawione na stalowym stojaku. Podobnie oświetlany będzie podest na rusztowaniu. Pośrodku leży dywan.
Po stronie prawej będzie łóżko i w pierwszej scenie sztalugi z czystym białym blejtramem.
Plan pierwszy stanowić będzie fontanna i jej obwiednia. Tu przejedzie później łóżko, przechodzić będą postacie, grupy i szczudlarze.
Muzyka. Przestrzeń pracowni ze sztafażem i pejzażem rozświetla się. Jest w ciepłych, złotych i pomarańczowych odcieniach. Wchodzi Mistrz, który przygląda się pustemu blejtramowi. Szuka tematu. A może raczej zastanawia się nad kompozycją swojego kolejnego dzieła. Bierze płótno w dłonie jakby przeglądał się w nim. Może to będzie autoportret, studium jego twarzy. Dowód na nieubłagany bieg czasu. Zrobił ich już kilka.
Odstawia płótno siada naprzeciwko. Przez okno wpada światło. Zatrzymany na chwilę obraz mężczyzny przy stole. W tym miejscu później kilkakrotnie pojawią się inne postacie. Przywołamy kompozycje z kilku obrazów Rembrandta.
Gdy siedzi przy stole, na łóżku siada kobieta w białej, nocnej koszuli. Wspomina Saskię, Hendrickje a może zupełnie inną. Kobieta jak Danae układa się, pozuje w łóżku. Mistrz przygląda się temu. Po chwili wstaje podchodzi do łóżka, popycha je. Jadą, płyną. Danae schodzi z łóżka i zanurza się w rzece. Tymczasem sytuację tę obserwują, podglądają, jeszcze dwaj mężczyźni. Zbliżają się chcą ją schwytać jak Zuzannę starcy. Mistrz opuszcza ten obraz, który trwa zatrzymany. Łóżko odjeżdża. Kobieta wybiega. Pozostałe osoby przechodzą do następnej kompozycji.
Dalej akcja będzie toczyła się w ten sposób, że zatrzymane obrazy będziemy oglądali równolegle lub też „na zakładkę”. Sytuacja zastyga w kompozycję. Następna montuje się, aktorzy z tej pierwszej dochodzą i uzupełniają kolejną. Obrazy „tasują się i przelewają” jeden w drugi. Czasem celowo wprowadzamy poprawki i warianty kompozycji. Mistrz pozostaje z zewnątrz, albo uzupełnia ją swoją osobą wchodząc w jego zdaniem właściwe miejsce. Niekiedy oświetli grupę z różnych stron.
Widzimy teraz pojedyncze postacie oświetlone bocznym światłem z prawej strony przy znanym już stole a także po stronie lewej i z tyłu na podeście. Przypominają one kompozycje z kolejnych obrazów Mistrza.
Pojawiają się Uczniowie z lampami naftowymi. Teraz ich światło będzie subtelnie oświetlać dalsze obrazy. Pojawi się też drewniane koło, które uzupełni jedną z grupowych scen.
Zatrzymana w ruchu grupa przypomni „Świętą Rodzinę”. Mistrz dopełni ją rzeźbą - Aniołem.
Przymierzy rzeźbę w odpowiednim miejscu kompozycji i schowa w skrzyni stojącej obok łóżka. Ten Cherubin pojawi się jeszcze później.
Uczniowie wnoszą na dywan trzy stoły, które nakrywają obrusem. Przy tym stole powstaną kompozycje jak z „Przypowieści o robotnikach”, „Konspiracji Klaudiusza”, „Powrotu syna marnotrawnego”, a po zdjęciu obrusa - „Lekcji anatomii dr Tulpa”. Równolegle zobaczymy też „Wskrzeszenie Łazarza”, „Kolację w Emaus”, „Sen Józefa”, „Oślepienie Symeona”, „Wypędzenie przekupniów ze świątyni” i inne. Wreszcie kompozycja grupy przypomni „Zdjęcie z krzyża” (w dwóch wariantach) i „Złożenie do grobu”. Na podeście rusztowania Mojżesz wzniesie tablice z przykazaniami jakby chciał je rozbić.
Przy stole zobaczymy też „Ucztę Baltazara”. Obraz częściowo się rozpada. W środku siedzi Mistrz, obok siedzą trzy kobiety. One wstają i zaczynają poruszać się w całej przestrzeni. Zabierają stoły. Przestawiają lampy i krzesła. Mistrz jak zmęczony, przysiada ponownie przy okrągłym stole przy oknie.
Pojawiają się postacie na szczudłach i grupa formuje się w „Wymarsz Straży Nocnej”, później „Męczeństwo Św. Stefana”. Kompozycje przemieszczają się z zatrzymaniami.
Jeszcze raz widzimy „Powrót syna marnotrawnego”. Tym razem to Mistrz jest w roli syna.
Po chwili zostaje w pracowni sam. Kładzie się do łóżka. Żegna się z bliskimi, którzy właśnie nadeszli. U wezgłowia staje dziewczyna w białej koszuli, którą pamiętamy z pierwszych scen. Teraz ona popycha łóżko. Odjeżdżają w głąb pracowni.
W różnych jej częściach widzimy inne wersje wcześniejszych obrazów.
Pojawia się Mistrz wysoko ponad sprzętami. Jest na szczudłach. Przygląda się światowi poniżej. Kompozycje z jego dzieł i wyobraźni przemieszczają się i mieszają, On spaceruje ponad nimi. Na rusztowaniu w oddali delikatnie rozświetla się. Saskia-Danae tańczy z blejtramem na podeście, przegląda się w nim, zastyga, światło przygasa. Mistrz podąża w jej kierunku. Obrazy nieruchomieją. Mistrz wychodzi. Powoli gaśnie światło w całej przestrzeni, kompozycje znikają. Gdy po chwili zapali się ponownie, zobaczymy pustą pracownię. Muzyka cichnie. Koniec.
Scenariusz, reżyseria i scenografia: Zdzisław Górski
Muzyka: collage

