Teatr Snów (Theatre of Dreams) - oficjalna strona zespołu
Album snów
Scenariusz spektaklu (zapisany przez Jerzego Kamrowskiego)Ciemno. Promień światła ożywił starą, wypłowiałą fotografię. Oto oni. Ojciec i Matka wędrują przez sen. Za nimi podąża Dziewczyna z Walizką. Zatrzymuje ją świetlny krąg. Z kątów wypełzają fantomy jej snów, pragnień, wyobrażeń. Jest Amant Fryzjer z Tczewa, jest Trochę Czarownica Trochę Dziwka, Śmiertka w Masce, Panna Młoda w Żałobie, Ten Który Wzleci i Stary Grajek w Krótkich Spodenkach. Fantomy przybliżają się do Dziewczyny z Walizką, coraz wolniej i wolniej, w końcu zamierają. Cóż to, Walizka z nagła się otwiera. Z wnętrza wypadają Lalki. To może fantomy ożywić, lecz czy je zainteresuje? Wracają do swoich kątów. Dziewczyna zbiera Lalki. Niby nic się nie stało a jednak otworzył się Album snów. Istniejące własnym życiem fantomy zmuszają do wspomnień? Marzeń? Oto Amant Fryzjer z Tczewa. Może go kochała, może na niego czekała, może o nim marzyła. Idzie ku niej z serdecznym gestem powitania. Są już tak blisko siebie. Niestety w chwili spotkania on przenika przez Dziewczynę z Walizką i gdzieś dalej dąży, gdzieś, z serdecznym gestem powitania. Widzimy go znów. Zbiera. Ma już dużo. Chce jeszcze więcej. Wszystko do kieszeni. Nie zważa na nic. Nie widzi Dziewczyny, która przysiadła na Walizce. Nie wie, że kieszenie dziurawe. Nie wie, że mając wszystko nic nie ma... Dziewczyna z Walizką. Dokąd pójść? Jak łatwo zgubić trop w nieznanym sobie wymiarze. Może tam? A może tu? O, w tamtym kierunku przemknęła jakaś grupa. Nie, nie zdążyłam. Oni wracają więc może... też n.i..e ... Stary Grajek w Krótkich Spodenkach. Te skrzypce dostał na ósme urodziny. Kiedyś chyba kochał tę Dziewczynę. Tylko dla niej gra, choć nigdy grać nie umiał. Dla niej? Nie. Dla siebie. Najpiękniej jak potrafi. Piski. Zgrzyty. Jest niby motyl egzotyczny. Złowić go w siatkę, do kolekcji włączyć. A wtedy? Najpiękniejsza z pięknych, podniebna i słodka muzyka, melancholijnie wszystko wam /?/. Trochę Czarownica Trochę Dziwka na uboczu odprawia misterium. Ciekawe co może zyskać mając Walizkę? Więc ku Dziewczynie. Pokaż mi ją. Daj. N..i.e.. Dziewczyna z Walizką cofa się przerażona. Ale tu jest jeszcze ktoś. Panna Młoda w Żałobie i Ten Który Wzleci. Stoją odświętni, uroczyści. Trochę Czarownica Bardziej Dziwka odmieni tę Młodą w Żałobie, odbierze jej Tego Który Wzleci. Niestety, Ten zwinie się, skurczy pod naporem kobiecości. Amant Fryzjer z Tczewa, Amant budzący wszechpożądanie. Oto okrążają go. Kuszą. Dziewczyna z walizką, Panna Młoda w Żałobie, Trochę Czarownica Trochę Dziwka. Kogóż taki może wybrać! Wdzięk Trochę Czarownicy Bardziej Dziwki przecież tak zniewala. Lecz oto, z boku, pojawia się Śmiertka w Masce. Zakochana w sobie. Nie widzi nic, nie słyszy, tańczy dla siebie, zwodzi ku sobie. Któryż Amant Fryzjer z Tczewa nie poszedłby za taką? A ona... tańczy coraz piękniej, a ona tańczy coraz bardziej obojętna, a ona zdejmuje mask... Przystanek. Dziewczyna stoi. Obok Walizka. Ta Walizka. Mieć tę Walizkę. Pełznie Trochę Czarownica Trochę Dziwka. Już j..ą.. m..aaa... Nic z tego. Z szyderczym uśmiechem odciąga ją Stary w Krótkich Spodenkach. Walizka musi być jego! JEGO! Pospieszył się. Wychylił za bardzo. Dziewczyna brutalnie wczepia się w jego włosy. Brutalnie odciąga. Brutalnie rzuca na ziemię. Widzi to Matka... W jej oczach łzy. Ten Który Wzleci gotuje się do lotu. Za chwilę oderwie się od ziemi. Nie. Podpełza ku niemu Amant Fryzjer z Tczewa. On też chciałby lecieć a może tylko przeszkodzić? Mocno więc chwyta nogę Tego. Nic nie pomogło. Ten Który Wzleci odpycha go drugą nogą i... odlatuje. Na ziemi pozostaje Amant Fryzjer z Tczewa. Dąży ku niemu Panna Młoda w Żałobie, usiłuje podnieść, zbyt ciężki, ciągnie więc z wysiłkiem... Oto Ten Który Wzleciał. Leci ciężko. Z połamanymi skrzydłami. Na jego grzbiecie lekka i radosna Dziewczyna z Walizką. Amant Fryzjer z Tczewa, oślepły, samotnie pielgrzymuje w przestrzeni. Cóż to? Przeszkoda? Szmaciana? Zerwać ją! Za zasłoną stos fantomów w rozkładzie. Dziewczyna z Walizką podąża za Amantem Fryzjerem z Tczewa, zatrzymuje ją krąg świetlny. Walizka otwiera się. Wysypują się połamane lalki. W ciemności nikną postacie Matki i Ojca.
Album snów się zatrzasnął.
Scenariusz i reżyseria: Zdzisław Górski
Opracowanie plastyczne; Alicja Mojko i Zdzisław Górski
Muzyka: collage
Premiera: luty 1984

