Teatr Snów
Teatr Snow

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player
Joomla! Slideshow

Teatr Snów (Theatre of Dreams) - oficjalna strona zespołu

Republika Marzeń

Byliśmy już po wielu próbach „Sanatorium”, gdy jedno z mniej znanych opowiadań Bruno Schulza zainspirowało nas do zrobienia spektaklu ulicznego o marzeniach i nadziejach związanych ze zmianami, które następowały w Polsce. Przedstawienie powstało w trzy tygodnie w czerwcu i lipcu 1989 roku, a premiera miała miejsce w sierpniu w miejscowości Leśna podczas Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych. Graliśmy je do 2003 roku.


W programie umieściliśmy kilka cytatów:

„... żadne marzenie, choćby nie wiedzieć jak absurdalne i niedorzeczne, nie marnuje się we wszechświecie. W marzeniu zawarty jest jakiś głód rzeczywistości, jakaś pretensja, która zobowiązuje rzeczywistość, rośnie niedostrzegalnie w wierzytelność i w postulat, w kwit dłużny, który domaga się pokrycia.”

„Marzenie nie jest antytezą, lecz dalszym ciągiem rzeczywistości, jest jej formą doskonalszą, która przyświeca większości naszych zamierzeń.”

„Dom człowieka staje się jak stajenka betlejemska, jądrem, dookoła którego zagęszczają przestwór wszystkie demony, wszystkie duchy górnych i dolnych sfer.”


Tak opisała spektakl Ida Bocian:

Spektakl rozpoczyna muzyka. Miejsce gry jest jeszcze puste. Przedstawienie jednak zaczęło się już parę minut wcześniej, gdy na ulicach miasta pojawiają się dwie pary ubranych na czarno ludzi. Jedna para niesie stół i krzesła, druga - łóżko. Przystają na chwile, siadają, rozglądają się, sprawdzając, czy są na właściwym miejscu. Wreszcie pojawiają się na placu gry. Ustawiają meble, tworząc na ulicy pokój. Jedna z par zamieszkuje w nim. Próbują układać sprzęty, zacząć normalne życie. Druga para jednak wciąż im przeszkadza, wkraczając brutalnie w ich prywatność. Mimo tego udaje im się ustawić na stole świecznik, wyjmują parasol i skrzypce. Dziewczyna gra na skrzypcach, mężczyzna osłania ją parasolem. W tym momencie „interwenci” przykrywają ich wielką białą płachtą. Muzyka się zmienia. Wchodzą trzy postacie na szczudłach niosące nad głowami biały żagiel. Są zapatrzone w górę i skupione. Żagiel płynie w powietrzu. Para powoli wydostaje się spod płótna i przygląda się z zachwytem. Gdy zostają sami, konstruują własny, prowizoryczny żagiel z białej płachty. Bezskutecznie próbują unieść się w powietrze. W tej chwili pojawiają się skurczone i przygarbione trzy postacie. Grupka przebiega przez przestrzeń gry, uporczywie wpatrując się w dół. Para zniechęcona siada przy stole. Lecz oto znów pojawiają się szczudlarze, tym razem niosący trąby. Para podrywa się, chcąc przyjrzeć się trębaczom. I tym razem wkracza trójka pochylonych ludzi, którzy niczym kury, szukają czegoś na ziemi. Drobnym i szybkim krokiem przemierzają przestrzeń. Mężczyzna i kobieta chwytają meble, podążają za nimi. W tym momencie szczudlarze pojawiają się po raz trzeci - jako Ptaki. Zaczynają krążyć po przestrzeni, tańcząc. Para zachwycona obrazem podskakuje i biega. Zakłada szczudła i naśladuje ich ruchy. Jednak i on i ona są zbyt niscy by dosięgnąć Ludzi-Ptaki. Szczudlarze powoli oddalają się. Para decyduje się powrócić do swego domu. Próbuje usiąść przy stole, położyć się do łóżka. Są jednak zbyt wysocy. Kobieta po kolejnej próbie upada. Oboje zdejmują szczudła, są zrezygnowani i zmęczeni. Kolejny raz pojawia się „niski pochód” Ludzi-Kur. Zabierają meble, zostawiając parę samą. Mężczyzna i kobieta odchodzą. Na planie gry pozostają tylko porzucone szczudła.


Scenariusz i reżyseria: Zdzisław Górski
Oprawa plastyczna: Alicja Mojko i Zdzisław Górski
Muzyka: collage (Mike Oldfield, The Edge)
Theatre of Dreams

Muzyka ze spektakli