Teatr Snów
Teatr Snow

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player
Joomla! Slideshow

„Boga oglądają nieliczni” Krzysztof Skiba

Są jednym z najbardziej znanych teatrów ulicznych w Polsce. Sami piszą scenariusze i sami z bukowego drzewa robią swoje szczudła. Wielu na szczudłach tylko drepcze. Oni potrafi tańczyć.

Teatr Snów działa na końcu świata, czyli w domu kultury w gdańskiej dzielnicy Orunia. Zaczynali jako rozkrzyczany, zbuntowany teatr studencki (wspólnie z Bogdanem Posmykiem tworzyli Teatr TAKO), by z czasem już jako Teatr Snów budować na asfalcie i chodniku poetyckie, wyciszone obrazy-kompozycje. Teatr uliczny ma swoją poetykę. Dużo w niej cyrku, błazenady, kiczu i ckliwości. Teatr Snów operuje innym językiem. Na ulicy zawsze spodoba się kopnięcie w tyłek, plucie ogniem czy chodzenie na szczudłach. Uznali, że z tej sfery popisów interesuje ich jedynie chodzenie na szczudłach. Nauczyli się tego i robią to najlepiej w Polsce. Szef Teatru Zdzisław Górski uważa się za intuicjonistę. Wszystko robi z pełnym przekonaniem. Wierzy, że podczas pracy w teatrze dotyka go Artaud. - Teatr otwarty to było takie przekonywanie przekonanych. Ja wyrosłem w klimacie tego teatru, ale od niego odszedłem. Uważam, że na ulicy też można mówić rzeczy ważne i to niekoniecznie krzykiem wyznaje Górski. Pytany o swych teatralnych guru jednym tchem wymienia Jerzego Grotowskiego, Teatr Ósmego Dnia i Tadeusza Kantora. Gdy próbuję go atakować za Grotowskiego, pod którego niesmacznie podciągają się wszyscy twórcy tzw. teatru alternatywnego, Zdzisław potrząsa swą czupryną i broni się zaciekle. Opowiada o stażach Zygmunta Molika (aktora teatru Grotowskiego), w których uczestniczył i które wiele go nauczyły. Każdy robi jakąś wyrwę w murze kończy, swą obronę. Teatr Snów patrzy na wielkich i idzie swoją drogą. O swej kuchni teatralnej wypowiadają się niechętnie. Pracują metodą improwizacji. Scenariusze potrzebne były tylko cenzurze, nie im. Teraz, gdy nie ma cenzury, nie ma też scenariuszy Teatru Snów. Wszystkie spektakle Teatru są do siebie bardzo podobne. Panuje w nich niepodzielnie świat bohaterów z opowiadań Brunona Schulza. Zagubieni ludzie w wytartych marynarkach, pospieszna miłość, bezinteresowna nienawiść, marzenia o lepszym świecie i rozpacz codzienności. Czy coś takiego można pokazywać ludziom na ulicy, którzy śpieszą się do tramwaju i robią zakupy? Teatr włóczy się po różnych dziwnych miejscach. Jeden za spektakli nie bez przyczyny nazywa się „Podróże”. Swą podróż zaczęli sześć lat temu od pojawienia się na festiwalach teatru ulicznego w Krośnie i Jeleniej Górze. Teraz jeździ po całej Europie. Najbardziej prestiżowy wyjazd w tym roku to udział w imprezach w ramach wystawy Expo '92 w Sewilli. Po drodze były Niemcy, Włochy i Belgia. Organizatorzy festiwalu w Archangielsku zaprosili teatry na wyspy, gdzie budowano pierwsze łagry. Teatr Snów grał też w Sewierodwinsku, mieście, w którym ostatni Europejczycy pojawili się w XVII wieku. Było to miasto zamknięte, bo budowano w nim łodzie podwodne. Odizolowani od świata naukowcy, którzy pracowali przy budowie łodzi, wykorzystali festiwal teatralny, by skontaktować się z ludźmi z „Jewropy”. W tajemnicy przed swymi przełożonymi naukowcy przebrali się za kelnerów i pojawili się w teatralnej restauracji podczas festiwalowej popijawy. Kilka lat temu dramatycznie zakończyły się występy w ateistycznej Pradze. W nowoczesnym osiedlu Teatr przedstawił spektakl „Droga do raju”, w którym pojawia się postać anioła. Mieszkańcy osiedla zadzwonili na Policję informując ją, że artyści mieszają aniołem dzieciom w głowach. Policja interweniowała natychmiast. Przez godzinę Teatr Snów wziął udział w teatrze sensacji. Na drugi dzień zabroniono im grać z aniołem. Bez anioła spektakl jednak nie miał sensu. Kilka dni później w Brnie podczas tego samego spektaklu członkowie Teatru rozdali widzom ulotki z przetłumaczonym na czeski fragmentem wiersza Zbigniewa Herberta, w którym poeta poinformował, że „Boga oglądają nieliczni”. Wszystko zakończyło się kolejnym skandalem, bezpieka zarekwirowała widzom ulotki, a teatr cudem uniknął poważniejszych konsekwencji. Może pomógł im anioł?...

Teatr Snów występuje w składzie: Ala Mojko, Izabela Terek, Zdzisław Górski, Wojciech Wiński, Aleksander Ozimek. Dotychczasowe spektakle: „Pokusa”, „Republika marzeń”, „Podróże”, „Sanatorium”.

„Boga oglądają nieliczni” Krzysztof Skiba
Gazeta Wyborcza Morska nr 328 (537), 12 grudnia 1992
Theatre of Dreams

Muzyka ze spektakli