„Potrzeba latania” (141) Monika Brand, Gazeta Morska nr 139
Zdzisław Górski, lider trójmiejskiej alternatywy teatralnej, twórca (...) Teatru Snów, kończy dziś (15 czerwca) 50 lat. Z zawodu jest elektrykiem, skończył Wydział Elektryczno-Mechaniczny Politechniki Gdańskiej. Przez 11 lat pracował w Gdańskim Biurze Projektów. Dla kotłowni w pobliżu Tczewa zaprojektował instalację elektryczną. Jego pierwszą fascynacją był film, prowadził nawet Dyskusyjny Klub Filmowy w Domu Harcerza w Gdańsku. W 1974 roku założył swój pierwszy teatr, Otwartą Grupę Teatralną. Pod koniec lat 70. wraz z Bogusławem Posmykiem zrealizowali spektakl „Ostatnia pieśń Pulcinelli”, z którym objeżdżali wsie i miasteczka. Teatr Snów założył 17 lat temu w Osiedlowym Domu Kultury w Gdańsku Suchaninie. Potem, aż do 1996 roku, grupa pracowała w Miejskim Domu Kultury na Oruni. Od czterech lat Teatr Snów, trójmiejska wizytówka teatralna, jest bezdomny. Próby nowych widowisk odbywają się w Ośrodku Wczasowym w Sominach, 120 km od Gdańska lub w sali gimnastycznej w Studzienicach. W „Republice marzeń”, „Sanatorium”, „Podróżach”, „Wizycie”, „Ogrodzie”, „Księdze utopii” Górski opowiada o nieodłącznej człowiekowi potrzebie marzeń i jego wędrówce coraz wyżej i wyżej... Należące do czołówki polskiego teatru ulicznego „Sny” pokazują człowieka i świat jego intymnych przeżyć środkami niezwykle rzadko stosowanymi w plenerze. To teatr metaforycznego skrótu, specyficznych poruszeń ciała, muzyki, stwarzającej kameralny nastrój i przedmiotów-obiektów, które, choć wpisane w ludzka codzienność, znaczą tu wiele więcej. Dla widzów, przypadkowych przechodniów, spotkanie Teatru Snów na placu czy ulicy jest jak sen. Spowolniony, nierealny rytm widowisk Górskiego, historia złożona z poetyckich obrazów (często wywiedzionych z prozy, m.in. Bruno Schulza), mogą nasuwać myśl o śnieniu na jawie. Kiedy przed laty teatr grał „Pokusę” w Chełmsku Śląskim, swojej ukochanej wiosce, wędrówka Anioła, towarzyszącego młodej parze w bieli, nikogo nie zdziwiła. Szczudlaci aktorzy (Zdzisław Górski w roli pana młodego) obchodzili rynek, mijali jakieś zaułki, a gdy wyłonili się nagle zza węgła, kobieta zajęta pracą w przydomowym ogródku, obrzuciła ich wzrokiem i powiedziała: - Dzień dobry. - Zdzich zazdrości Tadeuszowi Kantorowi tego słynnego powiedzenia o krześle, że chciałby wymyślić coś równie wspaniałego jak krzesło - mówi Alicja Mojko, aktorka i scenograf, związana z Teatrem Snów od początku. - W Zdzichu jest tęsknota za lataniem, stąd te jego skrzydła i machiny, które mogą się unosić. Czekam, kiedy na nich naprawdę odleci... W przygotowanym na ubiegłoroczna Fetę widowisku „Księga utopii” po raz pierwszy Teatr Snów wykorzystał monstrualne jeżdżące obiekty, miejsca, których człowiek szuka dla siebie. Właśnie o tym, że nie można ustawać w poszukiwaniach mówi Górski w swoich przedstawieniach. - Chciałabym umieć robić taki teatr, jak Zdzicho - wyznaje Ewa Ignaczak, szefowa teatru Stajnia Pegaza. - Teatr, wyzwalający niesamowite emocje, poruszający to, co w nas najbardziej ukryte. Tego się od niego uczę od lat. A dziś dziękuję mu za piękno, mądrość i duchowość w teatrze.
5 lipca paradą, która rozpocznie się na Długim Targu w Gdańsku, Teatr Snów otworzy czwartą edycję Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych i Plenerowych FETA, którego Zdzisław Górski jest pomysłodawcą.
„Potrzeba latania” (141) Monika Brand, Gazeta Morska nr 139
Ruch Teatralny 10/2000 Nr 6(53)
5 lipca paradą, która rozpocznie się na Długim Targu w Gdańsku, Teatr Snów otworzy czwartą edycję Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych i Plenerowych FETA, którego Zdzisław Górski jest pomysłodawcą.
„Potrzeba latania” (141) Monika Brand, Gazeta Morska nr 139
Ruch Teatralny 10/2000 Nr 6(53)

